Pierwsze doświadczenia zawodowe często wiążą się z niepewnością, stresem i wieloma pytaniami o przyszłość. „Sprawny staż” pomaga osobom z niepełnosprawnościami zdobyć praktyczne umiejętności, poznać kulturę organizacyjną uznanych firm i budować pewność siebie na rynku pracy. O swoich doświadczeniach, wyzwaniach i sukcesach opowiadają uczestnicy V edycji programu odbywający staże w ERGO Hestii, mBanku, Accenture, Siemens Healthineers, firmie Bayer i AstraZeneca.
Wytrwałość w poszukiwaniu swojej szansy
Droga do zdobycia pierwszych doświadczeń zawodowych w wymarzonym zawodzie nie zawsze jest prosta. Na pytania o poszukiwania pracy i zmiany, jakie zaszły wraz z rozpoczęciem stażu, odpowiadają uczestnicy programu: Dominik z ERGO Hestii oraz Michał z mBanku.
Jak wyglądały Wasze wcześniejsze poszukiwania stałej pracy lub praktyk i czego nauczył Was ten czas?
Dominik: Moje wcześniejsze poszukiwania pracy nie były łatwe, głównie dlatego, że pochodzę z małego miasta, w którym ofert dla osób bez doświadczenia nie ma zbyt wiele. Szukając pracy i pierwszego doświadczenia, zrozumiałem, że czasami trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu i podjąć trudny krok, nawet jeśli wiąże się on z dużą zmianą. Ten czas nauczył mnie, że nie warto zniechęcać się brakiem odpowiedzi czy odmowami. Warto podejmować ryzyko, jeśli daje ono szansę na rozwój.
Michał: Moje wcześniejsze poszukiwania pracy były dość intensywne. Codziennie wysyłałem po 5–10 CV, jednak odpowiedzi było niewiele. Zdarzało się, że na kilkanaście wysłanych aplikacji otrzymywałem tylko jedną odpowiedź. Kilka razy w miesiącu chodziłem na rozmowy do różnych firm, ale często po spotkaniu kontakt się urywał i nie otrzymywałem żadnej informacji zwrotnej. Najważniejszą lekcją, jaką wyniosłem z tego okresu, była cierpliwość i konsekwencja. Nauczyłem się, że nawet jeśli nie dostajemy odpowiedzi albo kolejna rozmowa nie kończy się zatrudnieniem, nie można się zniechęcać. Trzeba próbować dalej i korzystać z kolejnych pojawiających się możliwości.
Jak zareagowaliście na informację o zakwalifikowaniu się do programu „Sprawny staż”? Jak zmieniło się Wasze spojrzenie na przyszłość zawodową od momentu rozpoczęcia stażu?
Dominik: Bardzo się ucieszyłem, gdy dostałem informację o zakwalifikowaniu się do programu. Jednocześnie trochę się stresowałem, ponieważ nie znałem Trójmiasta – wszystko było dla mnie nowe. Od momentu rozpoczęcia stażu w ERGO Hestii nabrałem większej pewności siebie. Wcześniej trudno było mi powiedzieć, jak może wyglądać moja przyszłość zawodowa. Teraz wiem już więcej o swoich możliwościach i łatwiej jest mi myśleć o kolejnych krokach.
Michał: Kiedy dowiedziałem się, że zostałem zakwalifikowany do projektu i odbędę staż w mBanku, przede wszystkim poczułem dużą radość i ulgę. Wiedziałem, że jest to konkretna szansa na zdobycie doświadczenia i zrobienie kolejnego kroku w stronę stałej pracy. Osoba, która prowadziła rekrutację, bardzo zaangażowała się w znalezienie dla mnie odpowiedniego miejsca, dlatego tym bardziej chcę dobrze wykorzystać tę możliwość.
Pierwsze dni w nowym miejscu pracy
Nowe środowisko pracy to wiele emocji, wyzwań i doświadczeń. Wojtek z Accenture oraz Wojciech z Siemens Healthineers opowiadają o swoich pierwszych dniach na stażu i kulturze organizacyjnej firm, do których trafili.
Pierwsze dni w nowym biurze lub zespole bywają stresujące. Jak wyglądał Wasz pierwszy dzień na stażu i jak przyjął Was zespół?
Wojtek: Pierwszy dzień w Accenture upłynął pod znakiem dużej liczby nowych informacji, poznawania nowych osób i struktury firmy, konfiguracji sprzętu oraz nauki procedur bezpieczeństwa. Jeśli chodzi o zespół, to naprawdę szybko zostałem przyjęty ciepło i z pełnym profesjonalizmem. Od samego początku czułem, że jestem traktowany jak pełnoprawny członek teamu, którego zdanie się liczy, a nie przez pryzmat „stażysty z programu pomocowego”.
Wojciech: Mój pierwszy dzień na stażu w Siemens Healthineers wspominam bardzo dobrze, choć towarzyszyła mi spora doza stresu – sam fakt, że udało mi się dostać na ten staż, był dla mnie ogromną radością i motywacją. Na miejscu zostałem przyjęty wyjątkowo ciepło. Od początku zaopiekowała się mną opiekunka stażu, która okazała się bardzo miłą i pomocną osobą – cierpliwie wprowadzała mnie w nowe obowiązki i sprawiła, że szybko poczułem się częścią zespołu. Dzięki takiemu przyjęciu początkowy stres ustąpił miejsca ciekawości i chęci działania. To pokazało mi, jak dużą różnicę robi życzliwa atmosfera i wsparcie ze strony zespołu już od pierwszego dnia.
Co zaskoczyło Was najbardziej w strukturze i kulturze organizacyjnej firmy, do której trafiliście, a co było największym wyzwaniem?
Wojtek: Najbardziej zaskoczyła mnie ogromna otwartość, kultura dzielenia się wiedzą oraz brak sztywnej hierarchii w codziennej komunikacji. Każdy jest gotów pomóc, jak potrafi. Nie spodziewałem się, że w korporacji może być tak towarzyska atmosfera i wszyscy będą wobec siebie bardzo pozytywnie nastawieni. Największym wyzwaniem z kolei okazała się skala i dynamika działania – opanowanie wewnętrznego żargonu, zadań, imion osób z zespołu, ogromnej liczby skrótów projektowych, struktury, informacji z kim się kontaktować w razie takiego a takiego problemu. Ilość rzeczy na raz była dosyć duża, ale dzięki pomocy zespołu szybko udało mi się zaadaptować.
Wojciech: Najbardziej zaskoczyła mnie praca w formule open space – nigdy wcześniej nie pracowałem w takim środowisku, więc na początku było to dla mnie coś zupełnie nowego. Z czasem doceniłem jednak, że taki układ sprzyja swobodnej komunikacji i szybszej wymianie informacji między współpracownikami. Największym wyzwaniem okazało się natomiast rozproszenie zespołów – w tak dużej, międzynarodowej organizacji jak Siemens Healthineers, ludzie pracujący nad wspólnymi tematami często znajdują się w różnych lokalizacjach czy działach. Nauczyło mnie to, jak ważna jest dobra organizacja pracy, jasna komunikacja i umiejętność odnalezienia się w strukturze, w której nie wszyscy siedzą obok siebie.
Nauka, rozwój i odwaga do działania
Staż to nie tylko zdobywanie nowych kompetencji zawodowych, ale również rozwój osobisty, odkrywanie swojego potencjału i wzmocnienie wiary we własne możliwości. O najważniejszych lekcjach wyniesionych z programu oraz radach dla przyszłych uczestników opowiada Agata z Bayer i Paulina z AstraZeneca.
Czego nauczyła Was współpraca z bardziej doświadczonymi członkami zespołu i jaką radę otrzymałyście podczas stażu, którą zapamiętacie na długo?
Agata: Współpraca z bardziej doświadczonymi członkami zespołu nauczyła mnie przede wszystkim cierpliwości i większej wyrozumiałości wobec samej siebie oraz tego, że okres stażu jest przede wszystkim czasem nauki. „Sprawny staż” daje możliwość spokojnego wdrożenia się w nowe obowiązki, zadawania pytań i wyjaśniania pojawiających się wątpliwości. Jedną z najważniejszych rzeczy, które wyniosę z tego doświadczenia, jest przekonanie, że nie trzeba od razu znać odpowiedzi na wszystko – ważniejsze są otwartość na naukę, ciekawość i gotowość do szukania rozwiązań.
Paulina: Po półtora miesiąca stażu jestem jeszcze na etapie zdobywania doświadczeń, dlatego trudno mi wskazać najważniejsze lekcje płynące ze współpracy z bardziej doświadczonymi członkami zespołu. Natomiast radą, którą zapamiętam na długo, jest to, że często ważniejsze od tego, jak dobrze wykonujesz swoją pracę, są relacje, które budujesz z zespołem i osobami zajmującymi wyższe stanowiska. To od nas zależy ich nawiązywanie, dlatego warto samodzielnie wychodzić z inicjatywą.
Co powiedziałybyście osobie, która zastanawia się nad zgłoszeniem do programu „Sprawny staż”?
Agata: Powiedziałabym: nie wahaj się i spróbuj. „Sprawny staż” to nie tylko możliwość zdobycia doświadczenia zawodowego, lecz także okazja do poznania nowego, przyjaznego środowiska pracy i rozwoju osobistego. Już sama rekrutacja opiera się na otwartości, spokojnej atmosferze i empatycznej rozmowie. Dużą wartością programu jest również to, że oferta stażu jest dopasowywana do umiejętności, doświadczenia i potencjału kandydata, dzięki czemu ma się poczucie, że trafiło się we właściwe miejsce. Dla mnie staż w Bayer okazał się naprawdę wartościowym doświadczeniem i intelektualną przygodą, dlatego zdecydowanie zachęcałabym do zgłoszenia się.
Paulina: Zdecydowanie warto się zgłosić. Moją największą obawą było to, że ze względu na niepełnosprawność, będę traktowana inaczej niż pozostali stażyści. Okazało się jednak, że w AstraZeneca nie ma żadnej różnicy w podejściu do uczestników programu. Jeśli sami nie powiecie, że dostaliście się w ramach „Sprawnego stażu” (co oczywiście nie jest niczym gorszym!), nikt się o tym nie dowie. Ponadto osoby odbywające staż są na różnych etapach życia: niektóre studiują, inne są tuż przed obroną, po doktoracie albo kilka lat po obronie, co sprawia, że niezależnie od Waszego doświadczenia, łatwo odnaleźć się w grupie i poczuć jej częścią.
Podsumowanie
Historie uczestników programu pokazują, że wejście na rynek pracy nie zależy wyłącznie od doświadczenia zawodowego. Równie ważne są odwaga do podejmowania nowych wyzwań, otwartość na naukę, inicjatywa oraz wytrwałość w dążeniu do celu. Choć każdy z bohaterów tej historii trafił do innej firmy i mierzył się z innymi wyzwaniami, ich doświadczenia łączy jedno: przyjazne, otwarte środowisko pracy pozwoliło im uwierzyć we własne możliwości, rozwinąć swój potencjał i z większą pewnością patrzeć w przyszłość.